środa, 5 kwietnia 2017

Nerwica w ciąży

Czasami mam takie beztroskie dni, nie staram się nic zrobić, oglądam seriale, odpoczywam. I wczoraj miałam właśnie jeden z nich. Około 13-tej wpakowałam się w samochód i ruszyłam w drogę na trening (czekałam na niego od czwartku, chciałam się rozładować).


Po drodze zdecydowałam się na zakup czegoś do picia, zatrzymałam się koło sklepu, kupiłam wodę. No A gdy wyszłam, wszystko diametralnie się zmieniło. Ruszyłam samochodem w stronę siłowni, ale zaczęłam mieć problemy z widzeniem, obraz mi zanikał. Zatrzymałam się by nie stwarzać zagrożenia na drodze i podreptałam powoli do przychodni. Widziała, coraz mniej, ciśnienie miałam nieco podwyższone, cukier w normie, ale nienaturalnie szybkie tętno. Gdy wychodziłam z przychodni, zadzwonił Michał, porozmawiałam z nim chwilę i wszystko zaczęło się uspokajać. Cały epizod trwał jakąś godzinę i nieźle mnie nastraszył, a to tylko dała o sobie znać stara kumpela nerwica. Przesilenie wiosenne, ciąża, nawarstwiające się napięcia, wszystko co spycham w dalekie kąty podświadomości, właśnie tak manifestuje, że nadal tam jest i czeka na rozwiązanie.


No i musiałam odpuścić sobie trening, powoli wróciłam do domu i zastanawiałam się, jak sobie pomóc...

2 komentarze:

  1. Dobrze, ze to wszystko tylko tak sie skończyło. Życzę dużo zdrówka

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety miałam taki atak znów, skurcze za dnia, raz obudziły mnie w nocy, (bolesne!) i nie wiem czy panikować czy nie.

    OdpowiedzUsuń

Testujemy- zestaw "Krówka" Canpol Babies

Swoją przygodę z testowaniem produktów od Canpola zaczęłam trzy lata temu, kiedy urodziła się Maja, wtedy jeszcze na innym blogu i w innym ...