piątek, 1 września 2017

Blogosfera we wrześniu

3 komentarze:
I we wrześniu Blogosfera organizowana przez Canpol Babies kusi super produktami, tym razem poszukują testerów i testerek dla przesłodkich zestawów "Krówka", a więcej przeczytacie na https://canpolbabies.com/pl/blogosfera  . Serdecznie zapraszamy :))

Zapowiedź

1 komentarz:
Od porodu minęło 1,5 miesiąca, uznałam więc że czas się zorganizować. Maja w poniedziałek w pełni rozpocznie swoją przedszkolną przygodę. Oliwia rośnie jak na drożdżach, je i śpi, więc jest wzorowym dzieckiem. czekam na wyznaczenie terminu rozprawy sądowej w związku z zaprzeczaniem ojcostwa, a złożyłam wniosek właśnie tydzień po jej urodzeniu, więc trochę to potrwa. Szkoła Mai bardzo mnie cieszy, czuję się trochę jakbym to ja miała drugą szansę na przeżywanie tego wszystkiego ;) Marzą mi się rzeczy nieosiągalne i skupię się na przybliżaniu możliwości ich realizacji, to mój cel. Czasem będę coś pisać, ale to już od przyszłego tygodnia, gdy zyskam trochę wolnego czasu. Pozdrawiam :)

środa, 26 lipca 2017

Blogosfera- lipiec 2017

1 komentarz:

Jak co miesiąc zapraszam Was do udziłu w Blogosferze. Szczegóły znajdziecie na http://canpolbabies.com/pl/blogosfera 




Mam nadzieję, że i nam uda się dostać do tego programu, wtedy będziemy testować lub organizować konkurs specjalnie dla Was. Polecam :)

Testy z Canpolem ;)

Brak komentarzy:
Całkowicie nie spodziewałam się kwalifikacji do testów z Canpol Babies w lipcowej edycji Blogosfery. Ledwie przekroczyłam próg domu po powrocie ze szpitala a otrzymałam paczkę, a w niej butelkę dużą i małą, smoczek oraz termoopakowanie i kubek niekapek z serii TOYS. 


Z uwagi na powiększenie się rodziny, doszło do ekspresowego podziału łupów. Starszej siostrze- trzylatce, do testów przypadł kubek niekapek oraz duża butelka. Młodszej- kilkudniowej- mała butelka i termoopakowanie. Smoczek ze względu na przedział wiekowy, jaki obejmuje, musi zaczekać, aż nowy członek rodziny do niego dorośnie.


Duża butelka- pojemność 240 ml. Moja trzylatka lubi sobie wypić wieczorem trochę soku z butelki ze smoczkiem, teaz gdy w domu zagościła młodsza siostra z całym arsenałem kolorowych buteleczek, nie mam serca jej tego oduczać. Butelka firmy Canpol bardzo przypadła jej do gustu. Spodobał jej się śliczny wzór z konikiem, a pojemność jest wystarczająca, by zaspokoić jej wieczorne pragnienie.
Mała butelka- pojemność 120 ml. Będąc w ciąży, wiedziałam jak będzie wyglądało moje karmienie, że będę mamą KPI, chciałam zaopatrzyć siebie i dziecko w jak najlepsze sprzęty, dlatego kupiłam butelki i smoczki firmy TOMMEE TIPPEE. Okazało się jednak, że moja wiecznie głodna młodsza córka zupełnie z nimi nie współpracuje. Męczy się podczas jedzenia i często jej się ulewa. Zbawienna okazała się właśnie butelka i smoczek, które dostałam do testów. Dziecko w końcu zaczęło jeść w sposób spokojny i nie zalewać się całe mlekiem. Dodatkowo starszej podoba się, że mają z młodszą identyczne butelki, różniące się jedynie wielkością.
Kubek niekapek- Myślę, że idealnie sprawdzi się na noce, kiedy będę oduczać Maję nocnej butelki ze smoczkiem. Póki co dumnie paraduje z nim za dnia i nie oblewa siebie i otoczenia piciem, bo rzeczywiście NIE KAPIE :) Jest równie ładny, jak cała reszta serii.
Opakowanie termoaktywne- Takie opakowanie to również niezbędna rzecz dla mamy KPI, przydaje się w takie upały, chroniąc mleko przed zepsuciem poprzez utrzymywanie jego stałej temperatury. Ma piękne, żywe kolory i szczerze podoba mi się.
Smoczek-(6m-18m)-Również z pięknym wzorem konika. Przetestujemy, jak Oliwka podrośnie ;)


Moja ocena: Wszystko bardzo mi się przydaje i póki co świetnie sprawuje, więc POLECAM! 


wtorek, 20 czerwca 2017

Blogosfera- czerwiec 2017

Brak komentarzy:

Jak co miesiąc zapraszam Was do udziłu w Blogosferze. Szczegóły znajdziecie na http://canpolbabies.com/pl/blogosfera 


Mam nadzieję, że i nam uda się dostać do tego programu, wtedy będziemy testować lub organizować konkurs specjalnie dla Was. Polecam :)

Dwa tygodnie do porodu

Brak komentarzy:
Przez ten miesiąc, kiedy nie miałam czasu na bloga, sporo się wydarzyło. Byłam z Mają w szpitalu, poznałam rodzinę swojego faceta, z którą wcześniej nie utrzymywał kontaktu, poddałam się z gonieniem remontu w czasie (niech inni się trochę pomartwią :P) i najważniejsze - Maja zaczęła chodzić do przedszkola, dziś jej czwarty dzień, znoszę to coraz lepiej. Pierwszego dnia stresowałam się bardziej niż ona, nie mogłam spać po nocy, a moje dziecko- stworzone do edukacji grupowej, płacze w dni wolne, że nie może iść do dzieci. Jej się podoba, ja tęsknię, ale się przyzwyczaję, na szczęście już za dwa dni ma wakacje ;) No, ale pierwsze koty za płoty ;)


Ciąża już dobiega końca, nowy członek rodziny- to dopiero będzie zmiana! Na badaniach tydzień temu dziecko ważyło już 3600 g, a przede mną jeszcze dwa tygodnie, martwię się, jak przebiegnie poród takiego "kloca". Maja przy urodzeniu ważyła 3200 g, a urodziła się tydzień po wyznaczonym terminie. Wiem, że to drugie dziecko i że zazwyczaj drugie są większe niż pierwsze, no ale bez przesady. Może o wadze w dużej mierze decydują geny ojca, a ojców mają różnych. Ja rodząc się ważyłam 3500 g, a mój brat już ponad 4500 g (teraz ma prawie 2 m i stopę w rozmiarze 47, a ja ledwie 170 cm i stopę 38)... Od jakiegoś czasu miałam skurcze, takie ciągnące i mało bolesne, a teraz masakra, tak bolą mnie plecy, że ani leżeć, ani siedzieć, ani chodzić, czuję, że poród się zbliża. Mam naprawdę ogromną nadzieję, że tym razem wszystko przebiegnie w sposób całkowicie naturalny, bez żadnych kroplówek z oksytocyną i wywoływania. Poprzedni to było dla mnie piekło, długo dochodziłam po nim do siebie (przede wszystkim psychicznie), do tej pory się denerwuję, jak ktoś o nim wspomina. Chodzę na ktg, wszystko na nich w porządku, mówią, że strasznie ruchliwa rozrabiaka z tej Oliwki będzie, jutro mam kolejne, jestem ciekawa czy zarejestruje jakieś skurcze. 
Miałam pojechać z Michałem na weekend nad jezioro, wynająć jakiś domek i się trochę odstresować, ale teraz nie wiem czy to dobry pomysł, czuję się jakbym mogła zacząć rodzić w każdej chwili.



A jak zapowiadały się wasze porody? Pozdrawiam i do następnego :p



Ps. Mam nadzieję, że Oliwka urodzi się w Dzień Ojca, to byłby najlepszy prezent dla Michała, bo wiem, że ojcem będzie świetnym, a on sam ma urodziny w Dzień Dziecka. Trzymajcie kciuki :)

niedziela, 7 maja 2017

59 dni do porodu

1 komentarz:
Do porodu pozostało 59 dni, trzeba gonić już ten czas, bo w sumie, nic nie mam przygotowane.... tzn. kupiłam jakieś rzeczy, ale niczego jeszcze nie ogarnęłam, nie mam miejsca na dziecko w moim pokoju, nie wiem czy wyrobię się z remontem (a sporo tego, nawet jeśliby stawać na głowie każdego dnia), więc dzisiaj zarządzam porządki. Muszę wszystko niepotrzebne wynieść, spakować już tą walizkę do szpitala w razie czego, znaleźć miejsce na dziecięce szpargały. To jeżeli chodziło przestrzeń.

Muszę też opanować sytuację prawną, co po porodzie. Nie minie 300 dni od rozwodu, więc muszę od razu lecieć składać papiery do sądu o zaprzeczenie ojcostwa. Nie wiem jak działają MOPS-y, zasiłki i 500+, nie wiem jakie wnioski przygotować. Nie wiem jak zasiłek z ZUS-u, muszę wysłać jakieś oświadczenie do ZUS-u do Wrocławia. Nie znam się na tym wszystkim wcale. Potrzebuję jakiejś porady prawnej, bo to pokręcone bardziej niż jestem w stanie sama wyprostować.

Muszę nadgonić REMONT/BUDOWĘ, nie mogę zostawiać faceta z tym samego, bo jak wiadomo mężczyzna- istota kompletnie nieporadna, bez swojej kobiety, może nie podołać.

Muszę też odpocząć.


Takie mam właśnie plany, czas się wziąć za realizację.

Blogosfera we wrześniu

I we wrześniu Blogosfera organizowana przez Canpol Babies kusi super produktami, tym razem poszukują testerów i testerek dla przesłodkich ...